Kolejna dawka hitów
Witajcie ponownie!
Dzisiaj poznacie drugą część naszego zestawienia. Życzymy
miłej lektury.
Dzisiejsze
zestawienie otwieramy kompozycją Szymanowskiego, w której zerwał z tradycją
romantyczną i otworzył się na XX wiek, mowa oczywiście o „I Koncercie
Skrzypcowym”.
Ten utwór jest jednym z najwybitniejszych muzycznych
osiągnięć Karola Szymanowskiego, twórcy polskiego modernizmu. Uważany za
pierwszy nowoczesny koncert skrzypcowy, zrywający z tradycją romantyczną i
otwierający się na wiek XX. Szymanowski obok Chopina jest uznawany za jednego z
najwybitniejszych polskich kompozytorów.
Utwór powstał w lecie 1916 roku w Zarudziu, posiadłości
Józefa Jaroszyńskiego, gdzie Szymanowski spędził dwa lata na zaproszenie
gospodarza.
Prawdopodobną inspiracją przy pracy nad I Koncertem
skrzypcowym był poemat Tadeusza Micińskiego Noc majowa. Utwór Szymanowskiego także
jest swego rodzaju poematem na skrzypce i orkiestrę, zaś jego charakter jest
najczęściej określany jako „baśniowo-fantastyczny”. Czas powstania „I Koncertu
skrzypcowego” zbiega się z fascynacją kompozytora kulturą basenu Morza
Śródziemnego i Orientu. Aurę oniryczności buduje wyrafinowana, przeważnie
atonalna harmonika oraz orientalnie meandrująca melodyka partii skrzypiec.
Muzyce Szymanowskiego przypisuje się też cechy żarliwej namiętności, wręcz
erotyzmu emanującego z oryginalnie zinstrumentowanej partii orkiestry.
Następny utwór opowiada o spotkaniu kochanków jest „Rozświetlona noc” poemat symfoniczny Arnolda
Schönberga.
To pierwszy poemat symfoniczny napisany na zespół kameralny.
To także jedno z pierwszych ważnych dzieł dwudziestopięcioletniego Schönberga.
Utwór skomponowany w 1899 roku początkowo na sekstet smyczkowy, w 1917 roku
został przez kompozytora opracowany na kameralną orkiestrę smyczkową, a
następnie po raz trzeci przeredagowany w 1943 roku. Wersja rozbudowana zyskała
większą popularność od skromnej wersji pierwotnej.
Tytuł utworu, tłumaczony jako „Rozświetlona” odnosi się do poematu Richarda Dehmla, który
jest podstawą kompozycji Schönberga. Opowiada on o nocnym spotkaniu kochanków,
podczas którego kobieta wyznaje, że jest w ciąży z innym i uzyskuje
przebaczenie. Tryumf miłości symbolizuje rozjaśnienie się nocnej scenerii.
Bodźcem do skomponowania „Rozświetlona noc” było spotkanie kompozytora z
Mathildą von Zemlinsky, siostrą jego nauczyciela Alexandra von Zemlinsky’ego,
którą miał poślubić jeszcze przed premierą utworu.
Naszą przedostatnią propozycją jest koncert w duchu wielkiej
romantycznej tradycji pianistycznej z Chopinem i Lisztem na czele, z domieszką
melancholii godną Czajkowskiego, czyli „II Koncert Fortepianowy C-moll” Sergei’a Rachmaninowa składający się z 3 części:
Moderato
Adagio
sostenuto. Più animato. Tempo I
Allegro scherzando
Pianistyczny dorobek Rachmaninowa to przede wszystkim cztery
koncerty fortepianowe. Najpopularniejszy z nich to II Koncert fortepianowy
c-moll, skomponowany w 1901 roku. Pisany etapami – rok wcześniej Rachmaninow
wykonał publicznie dwie spośród trzech części koncertu – prawykonanie odbyło
się w Moskwie w 1901 roku z udziałem kompozytora oraz jego kuzyna Alexandra
Silotiego w roli dyrygenta.
Koncert jest dedykowany Nikołajowi Dahlowi, neurologowi,
który pomógł kompozytorowi wyjść z depresji. Jak potem wyznał, podczas
kolejnych seansów hipnozy słyszał głos, mówiący mu, że wkrótce skomponuje
koncert fortepianowy, który będzie doskonały, a praca pójdzie lekko. I choć
trudno w to uwierzyć, tak się też stało.
Muzyka II Koncertu fortepianowego porywa charakterystycznym
dla stylu kompozytora – nazywanego „ostatnim Mohikaninem muzyki rosyjskiej” –
patosem i intensywną emocjonalnością. Rozlewne późnoromantyczne frazy,
narracyjny rozmach, połączenie dramatyzmu i liryzmu ukazują Rachmaninowa jako
oryginalnego spadkobiercę wielkiej romantycznej tradycji pianistycznej z
Chopinem i Lisztem na czele. Muzykę przepełnia melancholia, która z kolei łączy
Rachmaninowa z Czajkowskim.
Naszą listę kończy najpopularniejsza i zarazem najkrótsza „Symfonia D-dur op. 25
Klasyczna” Sergeia Prokofiewa.
Części utworu:
Allegro
Larghetto
Gavotta: Non
troppo allegro
„Gdyby Haydn dożył do naszych czasów, zachowałby swój sposób
pisania i równocześnie przejął co nieco z nowego” – zanotował Prokofiew w swej autobiografii.
Uwaga ta odnosi się do stylu jego własnej I Symfonii D-dur op. 25, która nie
przypadkiem nosi podtytuł „Klasyczna”.
Podtytuł nadał jej sam kompozytor. To rodzaj pogodnego,
pełnego wdzięku pastiszu muzyki XVIII-wiecznej i odpowiedź na przesubtelniony,
mglisty impresjonizm francuski. Rozmytym konturom i pastelowym barwom muzyki
Debussy’ego Prokofiew przeciwstawia wyraziście zarysowane tematy melodyczne,
dziarskie rytmy i mocne filary konstrukcyjne.
Jedyne, co zdradza współczesny rodowód symfonii, to język
harmoniczny – niby tonalny, a jednak pełen nietypowych następstw akordowych.
Prokofiew naśladował
Mozarta.

Brak komentarzy